Z oscypka da się wyżyć
Kwoty, jakie od maja tego roku handlarze oscypków z Krupówek mieli odprowadzać miesięcznie do gminy, budziły sporo emocji i obaw nowych dzierżawców, którzy wygrali przetargi na stoiska na deptaku. Jednym przyszło płacić 2 tysiące, innym 1500, 1800 złotych.
- To dużo. Tyle się nie wyrobi - potwierdzali ci, którzy od lat parają się sprzedażą góralskich serków na Krupówkach.
Po miesiącu handlowania w fasiągach legalni handlarze mieli jeszcze więcej obaw.
- Ciężko jest wyrobić tę kwotę, którą trzeba odprowadzić do gminy, w moim przypadku to jest 1800 zł miesięcznie - twierdziła w czerwcu handlująca na górnych Krupówkach góralka. - No, ale to dopiero pierwszy miesiąc, może jak przyjdzie sezon będzie lepiej.
Legalni winą za to częściowo obarczali nielegalnych, którzy bez płacenia gminie miesięcznych stawek handlowali obok nich w najlepsze.