Śląska mizeria?

Po inauguracji w piłkarskiej ekstraklasiePierwsze koty za płoty. Mamy za sobą inaugurację 67. sezonu. Stało się regułą ostatnich lat, że drużyny z naszego regionu nie rozpoczynają rywalizacji o ligowe punkty w wielkim stylu. Nie inaczej było tym razem.Mizeria, surówka skądinąd smaczna, kojarzy się poza kuchnią niezbyt dobrze. Ale mizeria dobrze oddaje stan posiadania naszych drużyn, które w pięciu meczach zdobyły tylko cztery punkty. Ruch Chorzów pokonał Widzew Łódź 2:1, a GKS Katowice bezbramkowo zremisował z Pogonią Szczecin. Do tych zespołów można mieć najmniej pretensji, choć widoczne były pewne mankamenty w ich grze. Mało kto liczył, że Ruch Radzionków osiągnie korzystny wynik w meczu z Wisłą w Krakowie.Niewiele dobrego można natomiast powiedzieć o Odrze Wodzisław i Górniku Zabrze. Wodzisławianie mimo, że mieli za rywala drużyną zebraną z ?łapanki? jaką bez wątpienia jest Stomil Olsztyn nie porafili w stolicy Warmii i Mazur wywalczyć przynajmniej jednego punktu. Jeszcze gorzej powiodło się Górnikowi we Wrocławiu. Porażka z beniaminkiem Śląskiem w kiepskim stylu chwały wielokrotnemu mistrzowi Polski nie przynosi. Czyżby zabrzan znowu czekała ciężka przeprawa tak jak w poprzednim sezonie?O ocenę pierwszej kolejki porosiliśmy znanego trenera, pracownika naukowego katowickiej AkademiiWychowasnia Fizycznego Władysława Żmudę:? Jestem ciągle pod wrażeniem meczów rozgrywanych podczas niedawnych mistrzostw Europy. Trudno po takiej piłkarskiej uczcie przyzwyczaić się do naszej ligowej rzeczywistości. W każdym razie inauguracja moim zdaniem wypadła nieźle. Należy pochwalić Wisłę za skuteczność w meczu z Ruchem Radzionków. Gwoli sprawiedliwości trzeba też kilka ciepłych słów powiedzieć o radzionkowianach, którzy dzielnie walczyli w pierwszej połowie.Dobrze się zaprezentowali obaj beniaminkowie. Piłkarze GKS Katowice nie ulękli się Pogoni, w której znalazło się wielu znanych piłkarzy. Grali ofensywnie, ale zawodzili strzelecko. Trener Kaczmarek musi popracować nad poprawieniem skuteczności katowiczan. Wierzę, że wkrótce jego podpieczni nie będą marnować dogodnych sytuacji do zdobycia bramek. Cieszy mnie wygrana Śląska Wrocław, bo przecież z tym klubem w 1977 roku zdobyłem mistrzostwo Polski. Z drugiej strony martwi mnie, to że we Wrocławiu przegrał Górnik, bo mieszkam w Zabrzu. Tej drużynie nie udał się start. Papierkiem lakmusowym możliwości podopiecznych trenera Broniszewskiego będzie najbliższy mecz z Ruchem Chorzów. Potwierdziła swoje wysokie aspiracje Amica, Wronki. W końca drużyna ta pokonała mistrza Polski Polonię Warszawa, a cudowna akcja przeprowadzona przez Kryszałowicza, z której padła bramka na długo pozostanie w pamięci. W wielu drużynach nastąpiły spore zmiany kadrowe. Nie pamiętam kiedy ostatnio były tak duże roszady. Oby miały one pozytywny wpływ na poziom rozgrywek ? powiedział Władysław Żmuda.Już w najbliższą sobotę nowe emocje.ANDRZEJ AZYANZDJĘCIE: ANDRZEJ GRYGIEL



905 |835 |1717 |1741 |199 |1479 |1225 |129 |744 |1016 |